SPONSOR GŁÓWNY

Energa

ORGANIZATOR

WP.pl

 

Plebiscyt "Świetlna stolica Polski" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie

 

Konkurs "Jaśnie galerie" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie finałową

Turystyka
Zimowe iluminacje w różnych zakątkach świata

Źródło: WP.PL | 11.01.2017

Okres świąt i karnawału sprawia, że wokół wszystko promienieje radością i światłami. To czas wzmożonych podróży, kiedy turyści odwiedzają najróżniejsze miasta na świecie i spacerując po klimatycznych uliczkach, dają się uwodzić najpiękniejszym iluminacjom. To jedyny taki czas w roku, kiedy każdy dom może zabłysnąć!

Doroczna gorączka światów

Co kraj, to obyczaj. Jednak wszyscy kochają obficie oświetlone miasta. Z roku na rok na całym świecie na świąteczne dekoracje wydaje się krocie, a ulice i centra handlowe wielkich miast przyciągają tłumy ludzi. Sprzyja to migracji rozmaitych trendów i upowszechnianiu się rozmaitych zwyczajów, nawet tam, gdzie nie są one częścią rodzimej tradycji. Mieszkańcy światowych metropolii mają swoje ulubione miejsca, które przyciągają także turystów. Zwykle jest to ogromna, roziskrzona milionami świateł choinka w centrum miasta. Magiczny spektakl rozpoczyna się tuż po zmroku i powtarza się co wieczór od grudnia nawet do końca karnawału. Na fanów świątecznych iluminacji czeka zresztą niejedna atrakcja. Na przełomie stycznia i lutego we Frankfurcie nad Menem odbywają się targi Christmas World, podczas których czołowi producenci z branży i styliści wymieniają się doświadczeniami, prezentują swoje produkty i określają tendencje, które będą królowały wśród świątecznych dekoracji w nadchodzącym sezonie. To najlepsza okazja, by poznać trendy świąteczne i gratka nie tylko dla wielbicieli bożonarodzeniowej tradycji.


Frankfurt nad Menem

Świąteczne konkury

Nie tylko światowe stolice, ale też ich mieszkańcy rywalizują między sobą o najpiękniejsze dekoracje. Domy rozbłyskają barwnymi lampkami i instalacjami. Zwyczaj ten został zapoczątkowany w Stanach Zjednoczonych, szybko jednak rozpowszechnił się na całym świecie. Masowo wykorzystuje się w tym celu diody ledowe. Dają one bowiem różne możliwości świetlne, są niezwykle wytrzymałe, energooszczędne i odporne na warunki atmosferyczne. Dostępne w formie łańcuchów, węży, kurtyn czy siatek oplatają elewacje, a także drzewa czy żywopłoty w ogrodach. Przed milionami domów we wszystkich krajach stawia się także gotowe ozdoby, które wystarczy tylko podłączyć do prądu, by efekt był olśniewający: choinki, bałwanki, dzwonki, gwiazdy, renifery czy też zaprzęgi z saniami Mikołaja. Wszystkie one cieszą tak samo dzieci, jaki i dorosłych.

Profesjonalne instalacje

W naszym kraju zwykle sami dbamy o świetlne dekoracje przed domami. W innych państwach, szczególnie w zachodniej Europie czy Stanach Zjednoczonych, takie zadanie zleca się często wyspecjalizowanej w tym zakresie firmie, która nie tylko dba o to, by oświetlenie domu było efektowne i zgodne z gustem klienta, lecz także bezpieczne. W takie usługi inwestują również właściciele kamienic i całych osiedli, dekorując nie tylko elewacje, lecz także znajdujące się w pobliżu słupy, fontanny, ogrodzenia czy bramy. W budownictwie wielorodzinnym ozdabia się również okna i balkony. Każdy budynek z osobna tworzy więc wokół siebie świąteczno-karnawałową aurę, która sprawia, że magia świąt ogarnia całe miasta.


Londyn

Dalekosiężne wpływy

Nawet do krajów azjatyckich, gdzie Boże Narodzenie nie ma charakteru religijnego, dotarł zwyczaj stawiania choinek i dekorowania domów. W taki sposób świętuje się np. w Japonii przełom grudnia i stycznia. W Meksyku, gdzie świętom towarzyszy ukochana przez dzieci piniata, już na tydzień przed Wigilią rozpoczynają się inscenizacje wędrówki Marii i Józefa do Betlejem. Wtedy wśród rozświetlonych domów i ulic z wolna przesuwają się pochody ludzi niosących lampiony i świece. W upalnej Australii święta upływają na piknikach i grillach. Nikt nie zapomina jednak, by na drzwiach wejściowych wywiesić tradycyjny wieniec Christmas Bush dekorowany drobnymi kwiatuszkami i obowiązkowo lampkami. Bez względu na miejsce świętom i zimie zawsze towarzyszy dużo światła.


Tokio

Świąteczny apel

Naukowcy apelują jednak o rozsadek. Dowodzą, że zwiększona nawet o kilkadziesiąt procent w okresie świąteczno-karnawałowym emisja sztucznego światła na naszej planecie wywołuje szereg niekorzystnych efektów. Może zaburzać dobowy cykl dnia i nocy wśród ludzi i zwierząt, nasilać choroby cywilizacyjne czy wpływać negatywnie procesy migracyjne ptaków. Czy wobec tego powinniśmy rezygnować z oświetlania zimą naszych domów i przestrzeni publicznej? Nie! Wystarczy tylko robić to z głową. Światła nie muszą palić się całą noc. Okres świątecznej iluminacji nie musi też trwać do końca karnawału – wystarczy, że będą to pierwsze dwa lub trzy tygodnie stycznia.

- Racjonalne korzystanie z oświetlenia świątecznego nie nadszarpnie naszymi finansami. Warto przy okazji wspomnieć, że najmniej energii potrzebuje oświetlenie LED-owe. Jeżeli po okresie świątecznym czy okresie karnawału oświetlenie zostanie zdjęte i będzie odpowiednio przechowywane, może nam służyć przez wiele kolejnych lat – mówi Tomasz Rożek, doktor fizyki i ambasador edukacyjnego programu  „Planeta Energii”.

Nie dajmy się więc zwariować i nie popadajmy w skrajności. Rozsądne korzystanie z iluminacji sprawi, że nie zdążą nam się one opatrzeć i tym chętniej bowiem będziemy do nich wracać co roku.

 

 

Poleć ten artykuł znajomym

Przeczytaj także: