SPONSOR GŁÓWNY

Energa

ORGANIZATOR

WP.pl

 

Plebiscyt "Świetlna stolica Polski" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie

 

Konkurs "Jaśnie galerie" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie finałową

Oświetlenie
Jak wykonać nocny portret przy blasku miejskiego światła?

Źródło: WP.PL | 24.01.2017

Temperatura spadła, światło uciekło i na dodatek wieje – zima panuje w Polsce pełną gębą. Ale czy to powód, by przestawać fotografować? Absolutnie nie! Dzięki trudnym warunkom sprawdzimy naszą kreatywność oraz umiejętność wykorzystania tego, co daje nam miasto nocą. Przed wami kilka porad na to, jak wykonać portret przy blasku miejskich latarni.

Pewnie gdy kończycie pracę, za oknem wita was szarówka albo kompletna ciemność. Co zrobić, by zaspokoić swój głód fotografowania w plenerze, kiedy nie ma światła? Przede wszystkim – ubierzcie się ciepło. Czas wybrać się na spacer i przestać narzekać na to, że słońce szybko zachodzi i nie zdążyliśmy na „złota godzinę”.

Podobnie jak wy, ja też uwielbiam fotografować, zwłaszcza w plenerze – fajnie jest czasem wyjść z domu lub studia, przewietrzyć się i zrobić kilka przyjemnych dla oka zdjęć. Pewnego wieczoru miałem nieodpartą ochotę wybrać się w podróż po moim rodzimym Wrocławiu i upolować parę kadrów. Poprosiłem moje znajome, by towarzyszyły mi podczas poszukiwań nocnego światła.

Jak się przygotować?

W pierwszej kolejności – pamiętajcie o rękawiczkach! Nie ma nic gorszego niż skostniałe dłonie, które próbują obsługiwać aparat. Tak, szalik i czapka też się przydadzą. W samej kwestii sprzętu – na pewno potrzebujecie aparatu – weźcie ten, którym dysponujecie, oczywiście im lepszy i mający większe możliwości w kwestii czułości, tym lepiej. Przez ostatnie dni fotografowałem, używając korpusu Canon 5D Mark III. Przydadzą się wam również jasne obiektywy, nawet najtańsze plastikowe 50 mm f/1.8 m, które zresztą miałem prawie cały czas przypięte do korpusu. Statyw lub chociaż monopod będzie idealnym uzupełnieniem zestawu. I to właściwie wszystko.

Fotografowanie z modelem i parametry ekspozycji

Jako że mówimy o portrecie – wiemy, że będziemy fotografować człowieka. Warto odseparować naszego bohatera od otoczenia – czy to światłem, czy głębią ostrości. Chociaż nie ukrywam – większe otwarcie przysłony umożliwi nam zebranie większej ilości światła z otoczenia, co zapewni lepszą jakość samego obrazka i miły bokeh.

Jeśli już mamy dobraną przysłonę (ja pracowałem w przedziale f/1.8 – f/2.8), przyszła kolej na czas naświetlania oraz czułość ISO. W pierwszej kolejności skoncentrujcie się na czasie otwarcia migawki – ustawcie go tak, by wykonać zdjęcie, na którym nasz model nie poruszy się oraz utrzymacie aparat w stabilnej pozycji. W moim przypadku czasy były różne – od 1/120 s do nawet 1/60 s. Czułość ISO nastawcie tak, by ekspozycja była poprawnie naświetlona. Uważajcie jednak na ten parametr, ponieważ wraz ze wzrostem ISO, rośnie kontrast oraz szum, a rozpiętość tonalna znacznie spada. Innymi słowy – wasze zdjęcia stracą na jakości i wyjdzie na nich cyfrowy wielobarwny „śnieg”.

Sama praca z modelem podczas takiej sesji też nie należy do najprostszych. Musicie pamiętać o tym, że osobie, z którą działacie, również może być zimno, więc warto wyposażyć się w termos z gorącą herbatą oraz słuchać tego, co mówi, pozując przed naszym obiektywem.


 

Gdzie szukać światła?

Światło jest praktycznie wszędzie, jeśli mówimy o wielkich ośrodkach miejskich, wystarczy tylko odpowiednio spojrzeć. Przeważnie otaczają nas żółte lampy sodowe lub światło mieszane. Starajcie się wybrać miejsce, gdzie kolor oświetlenia jest w miarę jednolity albo występują dwie, mocno zaznaczone barwy.


 

Kluczowy dla fotografowania i odpowiedniego oświetlenia naszego bohatera jest kierunek padania światła oraz sposób, w jaki zostało ono zmodyfikowane. Przeważnie lampy znajdują się dość wysoko, a klosze są przezroczyste lub bardzo lekko zmatowione, przez co wiązka światła da nam mocny, nieprzyjemny cień. Aczkolwiek czasem wystarczy odejść kawałek dalej, by światło zdążyło się rozproszyć – wtedy będzie już znacznie lepiej 


 

Świetnym pomysłem na wykorzystanie oświetlenia bocznego są różnego rodzaju wystawki sklepowe, witryny, a nawet okna kawiarni. Niektóre są oświetlone ciągle wzdłuż pionowej krawędzi, co da nam przyjemny efekt. Równomierność oświetlenia i kontrastowość będziemy tutaj kontrolowali, prosząc naszego modela o podejście bliżej lub odsunięcie się od źródła światła. Zmieni to również jego charakterystykę – gdy model stanie bliżej, światło będzie bardziej miękkie .


 

Interesującym motywem jest również wykorzystanie podświetlanych na całej płaszczyźnie wolnostojących reklam ulicznych lub tych na przystankach. To naprawdę genialne źródła światła, które dodatkowo są wyposażone w dyfuzor w postaci reklamy, którą podświetlają. To chyba mój ulubiony typ świateł, występujących w nocnym plenerze .


 

Podczas robienia zdjęć zwróćcie również uwagę na tło. Mała wartość przysłony zapewni wam niewielką głębię ostrości oraz interesujące rozmycie tła. Światła, które znajdą się za naszym modelem, mogą tworzyć cudowne wielobarwne kompozycje, co na pewno uatrakcyjni zdjęcie .


 

Podsumowanie

Jeśli już skończyliście waszą sesję, warto doprowadzić zdjęcia do porządku. Postprodukcja to już wasza indywidualna sprawa. Każdy z nas lubi na pewno coś innego. Ja postanowiłem skoncentrować się na oddaniu w miarę atrakcyjnie tonów skóry i uwydatnić tło, które emanuje pięknymi kolorami .


 

Jak widzicie – nie potrzeba tutaj tak naprawdę wiele pracy, a efekt jest zadowalający jak na trudne warunki fotografowania. Robienie zdjęć wieczorami przy błysku miejskich świateł to świetne ćwiczenie dla każdego fotografa. Przyznam szczerze, że podczas przygotowywania tego materiału dla was – sam wiele się nauczyłem.

Marcin Watemborski


Warto chwalić się swoimi pracami, pokazywać je innym i inspirować się nawzajem, a także brać udział w konkursach dla amatorów i profesjonalistów fotografii, takich jak „Świeć się z Energą”.

Zobacz galerię zdjęć

 

Poleć ten artykuł znajomym

Przeczytaj także: