SPONSOR GŁÓWNY

Energa

ORGANIZATOR

WP.pl

 

Plebiscyt "Świetlna stolica Polski" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie

 

Konkurs "Jaśnie galerie" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie finałową

Poradniki
Malowanie światłem - pomysł na niebanalne zdjęcia nocą

Źródło: WP.PL | 31.01.2017

Technik malowania światłem jest bardzo dużo – od malowania w kierunku obiektywu, przez wymalowywanie obiektów i tła. Poza tym do tworzenia cieni możemy wykorzystać modeli albo wyświecać ich w ciekawy sposób. Możemy pójść w abstrakcję albo narysować jakiś znajomy kształt, jak np. krokodyla, szkielet czy małpę. Dobrym akcesorium jest także lampa błyskowa, która pozwala na zamrożenie ruchu i wielokrotne umieszczenie postaci na zdjęciu. Wielu lightpinterów korzysta także z podpalonej waty stalowej, która daje ciekawe efekty iskier. Niektórzy sięgają też po rzymskie ognie.


Świeć się z Energą, fot. Oskar Heleniak

Na początek nie trzeba nawet wychodzić w plener i wszystko można zrobić w domowym zaciszu. Malować może nawet dziecko, pod warunkiem, że wszystko dobrze zaaranżujemy. Bardziej wytrzymałe pociechy mogą posłużyć za modeli, muszą tylko stać bez ruchu przez kilkadziesiąt sekund.

Do wykonania tego typu zdjęć musimy się zaopatrzyć w źródło światła. Na początek wystarczy latarka z jakimś filtrem. Jednak im większa lampa i bardziej kolorowa, tym lepiej. Dlatego w popularnym sklepie z narzędziami kupiłem lampę warsztatową wyposażoną w 60 diod LED. Poza tym do zmiany koloru użyłem kolorowych worków foliowych - tanie rozwiązanie pozwalające urozmaicić kolorystykę naszych świetlnych grafik.

Potrzebujemy oczywiście aparatu z długimi czasami ekspozycji, przynajmniej 30 s albo więcej i trybem manualnym. Świetnie w tej roli sprawdzą się lustrzanki, bezlusterkowce i lepsze kompakty. Najlepsza opcja to ta, gdy mamy możliwość zdalnego wyzwalania migawki za pomocą pilota, nie trzeba wtedy biegać do aparatu. Pilot pozwala też na zablokowanie migawki w czasie B, dzięki czemu możemy bawić się malowaniem światłem do woli, a nie przez najdłuższy czas, jaki oferuje aparat. W 30 s. czasem trudno się ze wszystkim wyrobić.

Nieodzownym akcesorium jest też statyw, który pozwala na ustabilizowanie aparatu. Oczywiście pierwsze próby w domu można wykonać, umieszczając aparat nawet na szafce, jednak do zastosowań plenerowych zdecydowanie polecam statyw. Jeżeli pogoda nie sprzyja zdjęciom w plenerze, warto pierwsze próby zrobić w domu. Dzięki takiemu zabiegowi będziemy wiedzieć, jak rejestruje się nasze źródło światła, na jakich parametrach.


Świeć się z Energą, fot. Kajetan Kłoczko

 
Jeżeli planujemy fotografowanie na dworze, warto ciepło się ubrać i dobrze zorganizować, żeby nie marznąć na próżno. Dobrze znaleźć miejsce, które jest względnie zacienione. Oczywiście można przymknąć przysłonę, jednak ma to wpływ na to, jak będą się rejestrować nasze źródła światła. Z drugiej strony jako tło mogą posłużyć również światła miejskie. Najczęściej stosujemy niskie czułości i przysłony f/4 - f/11. Powinniśmy tak dobrać porę fotografowania i czas ekspozycji, żeby naświetlić także tło, w tym wypadku zachmurzone niebo. Dzięki takiemu zabiegowi nasze zdjęcie nabiera głębi i tworzy się interesujące tło.

Gdy już znajdziemy miejsce i ustawimy modela, warto wyostrzyć ujęcie na modelu, doświetlając go latarką, a następnie wyłączyć autofokus. Dzięki takiemu zabiegowi aparat nie będzie się starał wyostrzyć, co w ciemności jest dość utrudnione. Dodatkowo mamy ustawioną ostrość do kolejnych prób. Dobrym rozwiązaniem jest także zastosowanie wyzwalacza na 5 s, dzięki czemu wszystkie osoby uczestniczące w malowaniu będą wiedzieć, kiedy aparat już rejestruje obraz.

Po takich przygotowaniach jesteśmy gotowi do tworzenia świetlnych obrazów. Pozostaje poprosić modela o jakąś ciekawą pozę, wyzwolić migawkę i machać światełkami za modelem w stronę obiektywu. Po kilku próbach nabieramy wprawy i widzimy, jak wygląda efekt naszej pracy. Wystarczy teraz puścić wodzę fantazji, zmieniać filtry i źródła światła, i eksperymentować. Razem z kolegami z Warsaw Light Crew bawimy się w ten sposób już od kilku lat.

Marcin Falana

Poleć ten artykuł znajomym

Przeczytaj także: