SPONSOR GŁÓWNY

Energa

ORGANIZATOR

WP.pl

 

Plebiscyt "Świetlna stolica Polski" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie

 

Konkurs "Jaśnie galerie" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie finałową

Turystyka
Tak wygląda karnawał w krajach latynoskich

Źródło: shutterstock.com | 28.02.2017

Karnawał w Rio de Janeiro jest najsłynniejszą imprezą tego typu na świecie. Jednak nie tylko Brazylia może się poszczycić takim wydarzeniem i niesamowitą atmosferą przesyconą tańcem, zabawą i radością. Oto niezwykłe karnawały Ameryki Łacińskiej.

Niewątpliwie największą imprezą jest ta odbywająca się w Rio de Janeiro. Jej historia sięga XVIII wieku. Co roku na przełomie lutego i marca nawet kilka milionów ludzi wychodzi na ulice, aby dać ponieść się zabawowemu szaleństwu. Karnawał zaczyna się w piątek i trwa do wtorku przed środą popielcową. Uczestniczą w nim mieszkańcy Rio de Janeiro i turyści z całego świata. Największą atrakcją są prezentacje szkół samby podczas parady na słynnym sambodromie. Gorące latynoskie rytmy i piękne tancerki, które występują w blasku kolorowych świateł na carros alegoricos, czyli specjalnych platformach. To niesamowicie emocjonujący show dla uczestników, widzów na trybunach i telewidzów na całym świecie.

Wyjątkowy jest też kilkudniowy karnawał odbywający się na początku marca wysoko w Andach w boliwijskim mieście Oruro. Jest on drugi co do wielkości w Ameryce Południowej. Tradycje świętowania sięgają tu jeszcze okresu przedkolumbijskiego, kiedy to oddawano cześć indiańskim bóstwom: Matce Ziemi - Pachamamie i królowi świata podziemnego - Tio Supay. Historia obecnie świętowanego tam karnawału sięga ponad 200 lat. Poświęcony jest on Matce Boskiej z Socavon, patronce górników i miasta Oruro. W kulminacyjnej paradzie uczestniczy prawie 48 zespołów, poruszających się w rytm tańca Diablada, a miasto odwiedza prawie pół miliona osób. W 2001 roku karnawał w Oruro wpisany został na listę niematerialnego dziedzictwa światowego UNESCO.

Sąsiednia Argentyna dopiero od niedawna może się pochwalić swoim oficjalnym karnawałem. W 1976 roku impreza została zakazana przez juntę wojskową. W majestacie prawa odbywa się ponownie od 2011 roku. Co ciekawe, główne wydarzenia mają miejsce na przełomie stycznia i lutego nie w stolicy kraju Buenos Aires, lecz w leżącym przy granicy z Urugwajem mieście Gualeguaychú. Zmienia się ono wówczas w kilkudniowe centrum rozrywki i przyciąga masy odwiedzających. Podobnie jak w Rio, główną atrakcją wydarzenia są występy bajecznie przebranych grup tzw. murgas, bawiących się w rytm głośnej muzyki i tańczących na specjalnych plaformach.

Interesująco wygląda też karnawał w Trynidadzie i Tobago. W Port of Spain, czyli w stolicy tego karaibskiego wyspiarskiego państwa, co roku w ostatni poniedziałek przed Wielkim Postem zaczyna się szalona dwudniowa zabawa. Królują podczas niej muzyka calypso i soca oraz dźwięki steel panów – wywodzących się z tego kraju blaszanych bębnów, przypominających obcięte beczki. Tancerze walczą o tytuł Króla Calypso, uczestnicy prezentują też fantazyjnie kolorowe i często ogromne przebrania, konkurując do miana Króla Karnawału. Historia barwnych korowodów sięga końca XVIII wieku, kiedy czarnoskórzy niewolnicy zaczęli naśladować zabawy kolonizatorów. Obecnie karnawał na Trynidadzie staje się celem coraz większej liczby turystów.

 

Na uwagę zasługują też dwie imprezy karawałowe odbywające się w Kolumbii. Carnaval de Negros y Blancos odbywa się w San Juan de Pasto co roku na początku stycznia. Czwartego dnia karnawału mieszkańcy malują sobie twarze czarnym, a kolejnego dnia białym kolorem. Barwy te symbolizują czasy niewolnictwa i jeden dzień w roku, gdy czarnoskórzy niewolnicy mogli bawić się i świętować. Po ulicach miasta krążą grupy muzyków i zachęcają do zabawy. Piątego dnia odbywa się Wielka Parada, podczas której królują taniec oraz pokaz kostiumów i dekorowanych platform.

 

W innym kolumbijskim mieście, Barranquilli, karnawał rozpoczyna się w ostatnią sobotę przed Popielcem. Zabawa wykorzystuje liczne prekolumbijskie tradycje regionu, a paradujący w rytm kolumbijskiej cumbii są również fantazyjnie przebrani i noszą charakterystyczne kolorowe maski zwane La Marimonda. Kolumbijskie imprezy karnawałowe również zostały wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa światowego UNESCO.

 

Jakub Czajkowski

 

Partnerem artykułu jest Energa – współorganizator akcji „Świeć się z Energą”.

Poleć ten artykuł znajomym