SPONSOR GŁÓWNY

Energa

ORGANIZATOR

WP.pl

 

Plebiscyt "Świetlna stolica Polski" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie

 

Konkurs "Jaśnie galerie" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie finałową

Oświetlenie
Żarówka żarówce nierówna. Najważniejsze jest oszczędzanie energii

Źródło: shutterstock.com | 28.02.2017

Energooszczędne żarówki miały uratować świat przed globalnym ociepleniem. Na razie uratowały ich producentów przed bankructwem, ale co do korzyści dla świata i milionów użytkowników zdania są podzielone.

Swego czasu w trosce o ograniczenie emisji dwutlenku węgla pochylono się nad rosnącym zużyciem energii elektrycznej na cele oświetleniowe. Świat uwiodły energooszczędne źródła światła o wielokrotnie większej żywotności i wydajności niż tradycyjne żarówki. Te zwykłe - z żarnikiem wolframowym - mają tę istotną wadę, że zużywają większość energii elektrycznej na energię cieplną, a nie na samo świecenie. Drut żarnikowy w szklanej bańce rozgrzewa się do bardzo wysokich temperatur, co powoduje dodatkowo niską trwałość tego źródła światła. Producenci energooszczędnych żarówek zainwestowali krocie w udowadnianie konsumentom, jak szybko w rachunkach za prąd zwrócą się inwestycje w ich –  istotnie droższe – rozwiązania.

Wyrok na tradycyjną żarówkę

Mocą unijnej dyrektywy stopniowo wycofano ze sprzedaży zwykłe żarówki. Ostatnia partia miała zniknąć ze sklepów jesienią ubiegłego roku. Wystarczy jednak dzisiaj rozejrzeć się po marketowych półkach, żeby bez trudu odnaleźć zwykłe żarówki w dziale… oświetlenie specjalistyczne. Teraz noszą nieco zmodyfikowane nazwy: żarówka specjalnego przeznaczenia, żarówka do oświetlenia zewnętrznego, żarówka przeciwwstrząsowa, ale nadal są istotnie tańsze niż ich energooszczędne odpowiedniki.

Energooszczędne nie do końca jest piękne

Po okresie uwiedzenia zmasowaną promocją energooszczędnych źródeł światła przychodzi pora otrzeźwienia konsumentów. Wszystkie kolejne technologie ujawniły z czasem istotne wady, których nie da się zrekompensować niższymi rachunkami za prąd.

Żarówki halogenowe mają konstrukcję bardzo zbliżoną do tradycyjnych, za ich nieco wyższą trwałość zapłacimy trochę więcej, ale trudno to mówić o jakimś przełomie.

Świetlówki kompaktowe są rzeczywiście energooszczędne i trwałe, ale długo się nagrzewają, w miarę upływu czasu używania tracą jasność, kiepsko znoszą częste cykle włączania i wyłączania. Z punktu widzenia środowiska dyskredytuje je zawartość rtęci i już wiadomo, że będą wycofywane z eksploatacji.

Nadzieja w LED-ach?

Wykorzystujące diody elektroluminescencyjne lampy LED są niewątpliwie najbardziej energooszczędnymi źródłami światła o długiej żywotności. Nie emitują UV, pozwalają na uzyskanie dowolnych barw.

Brak promieniowania w zakresie UV i IR pozwala również na bezpieczne stosowanie ich do podświetlania obiektów muzealnych bez narażania ich na niszczące działanie światła. Obecnie w oświetleniu zewnętrznym diody LED najczęściej używane są do oświetlenia akcentowego oraz dekoracyjnego. Jednak coraz częściej znajdują zastosowania również w oświetleniu użytkowym. Nie wymagają one stosowania żadnych dodatkowych filtrów barwnych, uzyskanie odpowiedniej barwy światła dekoracyjnego otrzymuje się poprzez zastosowanie odpowiedniej diody – mówi Robert Snider, Kierownik Wsparcia Sprzedaży ENERGA Oświetlenie.

Są jednak stosunkowo drogie i coraz więcej publikowanych szacunków świadczy o tym, że inwestycja w oświetlenie LED może nie zwrócić się w rozsądnym czasie. Większa energochłonność produkcji w znacznym stopniu niweluje korzystny bilans środowiskowy. Trzeba też wziąć pod uwagę, że tańsze LED-y są chińskiej produkcji i do ich parametrów trzeba podchodzić – delikatnie to ujmując – z pewną dozą nieufności.

Ponadto lampy LED nie mogą być używane w wysokich temperaturach otoczenia, nie wszystkim też odpowiada ich światło. Spędzamy wiele godzin dziennie przed ekranami emitującymi światło LED, a lekarze ostrzegają, że to promieniowanie działa destrukcyjnie na nabłonek barwnikowy siatkówki. Może więc nie warto robić z domu wielkiego ekranu?

Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Nie ma też prostego wyjścia z sytuacji, ponieważ codziennie obcujemy z najróżniejszymi źródłami światła – w domu, pracy, z ekranu komputera czy nawet w komunikacji miejskiej. Trendy zmieniają się natomiast w zależności od najnowszych badań i interesów producentów. Najważniejszy jest więc zdrowy rozsądek i po prostu niemarnowanie energii.

Jacek Kniaź

Partnerem artykułu jest Energa – współorganizator akcji „Świeć się z Energą” oraz oficjalny sklep internetowy akcji sklep.energa.pl.

Poleć ten artykuł znajomym