SPONSOR GŁÓWNY

Energa

ORGANIZATOR

WP.pl

 

Plebiscyt "Świetlna stolica Polski" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie

 

Konkurs "Jaśnie galerie" zakończony

Wkrótce ogłoszenie wyników

Zobacz galerie finałową

Turystyka
Niesamowite elektrownie: najciekawsze miejsca produkcji prądu na świecie

Źródło: shutterstock.com | 28.02.2017

Skąd bierze się prąd w naszych gniazdkach? Paliwa kopalne to nie wszystko – dzięki współczesnym technologiom możemy pozyskiwać energię na wiele sposobów. Odwiedźmy najciekawsze miejsca, gdzie jest produkowana!

Pływająca turbina Hywind

Wśród elektrowni wiatrowych norweska Hywind nie wyróżnia się ani wielkością, ani mocą. Mimo tego jest wyjątkowa – to pierwsza na świecie pływająca elektrownia zasilana wiatrem. W przeciwieństwie do klasycznych turbin, stawianych na wodach przybrzeżnych, gdzie dno jest stosunkowo blisko powierzchni wody, Hywind nie ma takich ograniczeń.

Odpowiednio wyważony filar, podtrzymujący turbinę zanurza się na kilkadziesiąt metrów, a całość jest utrzymywana na miejscu przez trzy kotwice. Taka konstrukcja ma istotne zalety: elektrownię można umieścić tam, gdzie panują optymalne warunki, a nie tylko tam, gdzie jest w miarę płytko. Po kilkuletnich testach pojedynczej turbiny, które odbywały się w pobliżu norweskiego wybrzeża, farm takich turbin powstaje blisko brzegów Szkocji.

https://www.youtube.com/watch?v=GAyPpQ4gnjg

Zapora Trzech Przełomów

Gigantyczna chińska inwestycja budzi kontrowersje i podziw. Kontrowersje wynikają z faktu, że aby wznieść na rzece Jangcy tę największą zaporę świata, trzeba było wysiedlić 1,3 mln ludzi i zalać dziesiątki miast i wsi. Wiele wątpliwości budzi również wpływ budowli na ekosystem rzeki, której wody zostały spiętrzone o 175 metrów!

Podziw jest równie zrozumiały. Zapora i masa zgromadzonej przez nią wody są tak wielkie, że wpłynęła na długość ziemskiej doby, która wydłużyła się o 0,06 mikrosekundy. O 2 centymetry przesunął się również ziemski biegun geograficzny. Sama elektrownia ma osiągnąć moc 22,5 GW, a dzięki produkowanej przez nią energii zużycie węgla ma zostać ograniczone o 31 mln ton rocznie.

Hydroelektrownia Porogi

Czym wyróżnia się niewielka hydroelektrownia, zbudowana przed laty w pobliżu Czelabińska? Choć zastosowane w niej rozwiązania techniczne trudno uznać za nowoczesne, a moc – w porównaniu ze współczesnymi elektrowniami – trudno uznać za imponującą, to hydroelektrownia Porogi może zaoferować coś wyjątkowego: to wyjątkowy przykład myśli technicznej sprzed ponad wieku.

Wzniesiona w 1910 roku – jeszcze w carskiej Rosji – elektrownia obchodziła kilka lat temu wiek nieprzerwanej, bezawaryjnej pracy. Z powodu zachowania oryginalnych, pochodzących sprzed niemal 100 lat instalacji, w 1993 roku ciągle działająca elektrownia została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Elektrownia na wyspie Amager

Duża elektrownia połączona ze spalarnią śmieci może wydawać się niezbyt pożądanym sąsiadem. Duńczycy postanowili zerwać z tym stereotypem i przebudowując, a właściwie budując od nowa, elektrownię na wyspie Amager postawili przed projektantami ambitne cele. Wygrał projekt niemieckiego biura architektonicznego Bjarke Ingels Group, zakładający połączenie elektrowni ze… stokiem narciarskim.

Dzięki spalaniu miejskich śmieci i jednocześnie nowoczesnym technologiom pozyskiwana będzie czysta energia, mieszkańcy zyskają niezwykłą atrakcję, a cały kompleks będzie przy okazji pełnił funkcję edukacyjną. Będzie to możliwe dzięki generatorowi pierścienia parowego – gdy na skutek działań ludzi do atmosfery trafi kolejna tona dwutlenku węgla, nad elektrownią uniesie się widoczny z daleka pierścień czystej, nieszkodliwej dla środowiska pary, który ma uświadomić okolicznym mieszkańcom ich wkład w zmiany klimatyczne.

https://www.youtube.com/watch?v=_GL3xAaIcvI

Turbina Aloisa Pfenningera

Obok wielkich elektrowni, imponujących rozmiarami i mocą, warto zwrócić uwagę również na te wyróżniające się czymś przeciwnym – miniaturyzacją. Przykładem takiego rozwiązania jest opracowana na Uniwersytecie Berneńskim przez zespół Aloisa Pfenningera mikroskopijna turbina o mocy zaledwie 800 mikrowatów.

W jej przypadku wyjątkowe są jednak nie tylko rozmiary czy moc, ale przede wszystkim sposób działania. Turbina ta jest bowiem napędzana… przepływem krwi. Umieszczona w układzie krwionośnym użytkownika w niezauważalny i niekłopotliwy dla niego sposób jest w stanie produkować prąd, który można wykorzystać w różnego rodzaju implantach czy np. w rozruszniku serca.

Elektrownia Ivanpah

Zbudowana w Kalifornii elektrownia bywa nazywana największą elektrownią słoneczną świata. Nie jest to precyzyjne określenie, bo obiekt nie produkuje prądu za pomocą ogniw fotowoltaicznych, ale w ciekawszy sposób.

Ivanpah to kompleks 175 tys. zwierciadeł, otaczających wysoką na około 140 metrów wieżę, w której znajduje się zbiornik z wodą. Sterowane komputerowo zwierciadła skupiają na wieży odbijaną wiązkę światła, w zbiorniku rośnie temperatura, a uzyskana w ten sposób para wodna napędza turbinę produkującą prąd. Warto przy tym wspomnieć o rozmiarach elektrowni, która zajmuje w sumie 16 kilometrów kwadratowych pustyni. Produkowana przez nią energią wystarcza do zasilania 140 tysięcy gospodarstw domowych.

Gigafactory

Co w zestawieniu elektrowni robi jeden z największych budynków świata? Gigantyczna fabryka akumulatorów, stanowiąca ważne ogniwo coraz szybciej rozwijającej się, elektrycznej motoryzacji, w pełni zasługuje na miejsce w tym artykule. Przyczyna jest prosta: zgodnie z założeniami projektantów to tzw. budynek zero-energetyczny.

W praktyce oznacza to, że – teoretycznie – może pracować i produkować bez podłączenia do powszechnej sieci energetycznej. Jest to możliwe dzięki wielu nowatorskim rozwiązaniom. Jednym z nich jest pokrycie całego dachu fabryki wydajnymi ogniwami fotowoltaicznymi, dzięki którym Gigafactory jest zarówno zakładem produkcyjnym, jak i wielką, wydajną elektrownią słoneczną.

Komentarz: dr Tomasz Rożek, fizyk, popularyzator nauki oraz ambasador edukacyjnego programu Grupy Energa „Planeta Energii”.

Świat się zmienia, bo my się zmieniamy. Ale tej zmiany by nie było, gdyby w życie nie wchodziły nowe technologie. Produkcja prądu wydaje się być czymś brudnym, ciężkim i technologicznie zapóźnionym. Nic bardziej błędnego. I tutaj do głosu dochodzą nowe technologie. Z jednej strony wprowadzone do znanych już wcześniej urządzeń powodują, że te stają się bardziej przyjazne dla środowiska przy równoczesnym podwyższeniu efektywności, z drugiej strony odkrywamy nowe sposoby produkcji prądu. W ciągu najbliższych kilku, góra kilkunastu lat, prąd na Ziemi będzie produkowała pierwsza elektrownia oparta o reakcję fuzji jądrowej, czyli reakcję, która daje energię wszystkim gwiazdom we wszechświecie. Wcześniej nauczymy się produkować bardzo wydajne ogniwa fotowoltaiczne (np. perowskitowe), które pozwolą na zamianę światła w prąd z niespotykaną dotychczas łatwością.

Jest o co walczyć. Świat ma wiele wyzwań przed sobą. Brak wody, związane z tym głód, bieda i choroby. Wiele z nich można by rozwiązać, gdybyśmy dysponowali odpowiednią ilością energii.

 

Łukasz Michalik

 

Partnerem artykułu jest Energa – współorganizator akcji „Świeć się z Energą” oraz oficjalny sklep internetowy akcji sklep.energa.pl.

Poleć ten artykuł znajomym